Czwartek, 08:56

Nowy, piękny dzień

Emocje w normie

Malutka robi obrazki do przedszkola. Misie sztuk cztery. Ma talent, więc dlaczego ma nie zarobić. Yogi i Puchatek już narysowany. Został jeszcze Kolargol i Uszatek.To ma dokończyć dziś. Na razie jeszcze śpi…

Wczoraj podczas malowania i mojej krytyki odparowała:
- Ty swoje rysunki miałaś nieproporcjonalne. Krótkie nóżki a krytykujesz mnie. Wstydziłam się za ciebie…
Też robiłam rysunki do przedszkola.
O kurde! No tak :-| Super, że odważyła się tak bezceremonialnie mnie skrytykować. Nie powiem, że było mi przyjemnie, ale ja nie odważyłabym się krytykować matki otwarcie. Ja zostałam wychowana na grzeczną dziewczynkę a właściwie nie wychowana – tego ode mnie oczekiwano… No tak wciąż wracam do tematów z terapii…
Wczoraj też usypiałam z myślą o B. Ciekawe co by na to powiedział, że poszłam z nim spać?! 8-O Grubo!!!!

Mała też spała ze mną. Oglądała jakiś pogięty horror. I została. Nie tylko ona, bo kot też. No sporo miałam osób w łóżku dzisiejszej nocy:  Mała, kot, terapeuta. Dobrze, że jest takie duże ;-)

Usypiając słyszałam szczekanie psa i pomyślałam, że jestem w S. W tamtym domu a pies szczeka pod stodołą. Wspomnienia…

W zetce usłyszałam tekst o Smoktunowicz. Kręcili program w Azji. Smoktunowicz przeżyła traumę i powiedziała, że nigdy do Azji nie pojedzie, bo… No, bo co? Chwila niepewności, bo skoro trauma, to pewnie jakieś graniczne przeżycia a tu news: Nie pojedzie, bo mogła tam kupić buty za 60 zł 8-O . W dupie się babie poprzewracało i kaska uderzyła do mózgownicy. Młody skomentował bardziej dosadnie: „We łbie się od hajsu pojebało”. No, to było rzeczywiście traumatyczne przeżycie. Ło matko, Lisica w udręce, bo mogła kupić dziadowskie buciki, łoj, łoj, łoj… Ciekawe co na to miliony osób, które chodzą w takich dziadowskich bucikach na czele ze mną. Ło la boga.

No i co zrobić z tak pięknie zaczętym dzionkiem?

***

Terapeuta leci do Telawiwu. Piękne miasto pod błękitnym niebem. Nazywane cudem na pustyni, albo białym miastem. Piękne. We wrześniu będą mieli jesień i … 35 stopni C. Przejrzałam internet…

Rzeczywiście ogromne miasto

I błękitne niebo i plaże z ciepłym morzem…

Ech…

Ten to ma szczęście

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>