Poniedziałek, 09:23

Wkurw od samego rana

Na jawną niesprawiedliwość i nieliczenie się z moim zdaniem

Norma

Boję się głośno powiedzieć, że ktoś nie ma racji, bo:

- i tak nikt mnie nie będzie słuchał :-(

- zareaguje agresją (tak jak mój ojciec)

- jestem głupia i nieważna

Jestem wkurwiona

Na bagaż z dzieciństwa, który wciąż wlokę za sobą

***

21:16

No, ośmieliłam się powiedzieć, chociaż bałam się jak cholera.
Powiedziałam głośno do mojego pryncypała, przy wszystkich, że w piątek zostałam opieprzona za stawianie samochodu na małym parkingu.
- Postawiłam dziś na dużym – dodałam – ale na moim miejscu samochód postawił ktoś inny!!!
- Ja tylko zasugerowałem przestawienie
Popatrzyłam w jego kierunku bez słowa.
Bardzo się denerwowałam. Nadrabiałam miną. Zwróciłam też uwagę, że ktoś stawia samochód na trawniku i kierownictwo nie zwraca na to w ogóle uwagi. Czy oni mogą tak bezkarnie stawiać samochód w takim miejscu? – dodałam
Matko jaka ja byłam wkurwiona. A jak ja się bałam!!

***

Odezwała się K. Bardzo niespodziewany obrót zdarzeń. Bardzo

„A, mój mąż nie wytrzymał i oznajmił mi, że sam się wyprowadzi. Powiedział, że nie jest w stanie żyć obok mnie, że go olewam i jestem skupiona tylko na dzieciach i na sobie. Powiedział, że chce ułożyć sobie życie na nowo. Niestety nie byłam tym ani trochę zrozpaczona i straszne jest to, że zamiast się zasmucić i zamartwić ja poczułam ulgę i radość. Pytanie tylko na jaki czas się wyprowadzi? Ma zamieszkać u mamusi, a ja z dziećmi mam zostać w jego mieszkaniu. Powiedziałam mu, że jeśli odda 50 tyś, które wtopiłam w jego mieszkanie ( mamy rozdzielność majątkową ) to dobiorę kredyt i kupię sobie własne, a jeśli nie to muszę czekać na pieniądze ze sprzedaży działek. Jak mniemam u mamusi wytrzyma może tydzień, a może dwa, a ona będzie nachodzić mnie w pracy i wyzywać – jaka to ja podła i okrutna jestem dla jej syna, jak mogłam go zostawić w takim stanie, będzie mnie szantażować, straszyć i wyzywać. Tym bardziej, że ostatnio i jej i jego siostrze napisałam, aby nie wtykały nochali w nie swoje sprawy, bo robią tylko większy zamęt. Obie straszyły mnie i wymuszały na mnie, że mam z nim siedzieć – mimo wszystko. Kiedy ja już nie mogę i mam taki przesyt, że wyłazi mi uszami. Przeraża mnie tym bardziej, że on nie krzyczy, nie wrzeszczy ale mówi tonem iście spokojnym: „zabije ciebie i jego”, „z kim się pierdolisz suko”…nagrywam to wszystko, bo w razie czego będę miała dowód. Nikt mi nie wierzy ( poza osobami, którym dałam to odsłuchać i tymi wtajemniczonymi od samego początku, które widziały go w psychozie ). W relacjach z ludźmi stara się zachowywać normalnie, chociaż ja widzę jak jest inny. Dzieci nie chcą z nim zostawać. Dostałam dodatkową pracę i na zajęcia zabieram ze sobą dzieci, bo nie ma szans, żeby z nim zostały. Teściowa pewnie obleje mnie benzyną i rzuci na mnie podpaloną zapałkę…Pani Dulska. Dzisiejsza wiadomość o jego wyprowadzce była najlepszą jaką usłyszałam od ostatniego czasu. Poczułam jakby ktoś zdjął mi na moment krzyż z pleców. Wiem, że to strasznie brzmi i wiem co ktoś może sobie o mnie pomyśleć…, ale A – Ty chyba jak nikt inny wiesz co to znaczy. To bardzo tymczasowe rozwiązanie, chociaż wydaje mi się, że niedługo to on złoży papiery o rozwód…czekam.”

Odpowiedziałam: „K, przeczytałam. Wykorzystaj ten czas bez niego. Nie daj się zastraszyć (wiem, łatwo się mówi). Jesteś silna. Buziaki”

***

Młodemu zdjęto szwy z głowy.

W szpitalu dorwał mnie silny ból w piesiach. Nerwica. Bolało jak cholera. Poszłam powoli do barku po wodę. Wiedziałam, że mnie dorwie. Wiedziałam… Po takiej dawce emocji to było nieuniknione.

 

One thought on “Poniedziałek, 09:23

  1. Witaj! Co do drugiego akapitu, to powstrzymam się od komentarza, gdyż każdy musi układać swoje relacje po swojemu… Co do pierwszego, znam te absurdalne sytuacje, tak to niestety nazwać trzeba… I trzeba nad sobą pracować, aby emocjonalnie nie dać się wciągać właśnie w taką atmosferę i lęk… Innych nie zmienisz, ale zawsze możesz zmienić swoje nastawienie. Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>