Piatek, 10:28

Piątek, piątunio, przed świętami

Przyszła przesyłka z kredkami dla małej. Wyleciałam ją odebrać i zjechałam po oblodzonych schodach na dół. W ostatnim momencie złapałam się ręką za poręcz, ale i tak zjechałam na tyłku po paru schodach. Boli tyłek i wykręcona ręka. Po paczkę poszedł Młody. Kredki schowane na dni szuflady. Jutro wylądują w rękach Małej.

Siedzę w kuchni i spisuje, co będzie potrzebne do potraw, żeby nie kupić niczego niepotrzebnego. Z powodu prezentów budżet jest mocno ograniczony.

Mała ubiera choinkę.
W zeszłym roku choinki nie było. W ferworze przeprowadzkowym nie było dla niej miejsca.
Dziś Mała jest w swoim żywiole.
Zrobiła sama prześliczne karty świąteczne. Wyglądają, jakby zrobił je profesjonalista. Artystyczna dusza ♥

Doszliśmy do wniosku, że jednak małą wigilię zrobimy w domu. Zjemy kolację, połamiemy się opłatkiem a później pojedziemy najpierw do brata a później do siostrzenicy. A więc plany na jutro są :-)

Ok, spisuję dalej listę zakupów…

***

20:44

W kościele już byłyśmy

Pyszny bigosik gotuje się w super garze

Mała układa puzle a młody poprasował pranie

Choinka błyszczy i miga światełkami. Pod nią prezenty dla mnie – przygotowane przez Maleńką. Ona sama nie może doczekać się jutra.

W kościele wciąż rozmyślałam o terapii i czego od niej oczekuje.
W pamięci utkwiły słowa dawnej sąsiadki o tym jak mnie oceniła po raz pierwszy, kiedy widziała jak wychodziłam z bloku. „Uśmiechałaś się niepewnie i wyglądałaś, jakbyś przepraszała, że żyjesz” – powiedziała. Tak, jakbym przepraszała, że żyję. I przepraszałam – przez 40 lat. Wciąż wszystkim dziękuję za wszystko i przepraszam, że jednak ośmieliłam się żyć. A więc dalej wracam do dzieciństwa i do rodziców, drogi terapeuto. Wracam i już mam tego dość.
Po trzech latach terapii teraz dopiero wiem, po co na nią chodzę… Nieźle…
Chcę przestać bać się życia, przepraszać, że żyję i dziękować za to, że pozwalają mi żyć.
Oto źródło moich strachów, mojej depresji i myśli o śmierci.

Ok. Teraz pozostaje cieszyć się świętami, spokojem, najbliższymi.

Rok w bezpiecznym miejscu szybko minął.

Aaaaaa, ale bigosik zaczyna bosko pachnieć…

Jutro Wigilia :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>