Czwartek, 22:17. Pozytyw zdecydowania

Być zdecydowanym! To daje efekty

Szczeniaki podkuliły ogony. Nagle okazało się, że jestem ważna. Zmiękli. Jeszcze trzymam ich w niepewności. Teraz ja rozdaję karty :-D

Byłam u radcy prawnego.
Kiedy przeczytał kwotę wymienioną jako alimenty na dzieci, gruchnął śmiechem. Przeprosił za swoje zachowanie, mówiąc „Je per…prze”
- Ja wczoraj skwitowałam to dosadniej – odezwałam się.
Powiedział mi co mam zrobić, gdzie iść i jakie pismo wystosować do sądu.
Ulżyło mi.

Wcześniej zadzwoniłam do pani prokurator i powiedziałam o pozwie i bełkocie w nim spisanym. W pozwie jest mój adres, chociaż zastrzegłam go w prokuraturze. J nie przeszkodziło to w zdobyciu adresu.  Ona była mocno zdziwiona.

Następnym krokiem będzie złożenie pozwu rozwodowego, który mnie uchroni przed kolejnymi roszczeniami ze strony „mężusia”.

Tak, w szpitalu psychiatrycznym przebywają nie tylko chorzy psychicznie, są tam też prawnicy, którzy kryją się przed wymiarem sprawiedliwości, symulując chorobę i właśnie tacy prawnicy później są doradcami takich osób jak J. Paranoja :-(

Nie mam zamiaru się poddać!!!

2 thoughts on “Czwartek, 22:17. Pozytyw zdecydowania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>