Piątek, 20:30

Rozpakowałam kosz ze szkłem.
Zastawa stołowa: talerze i filiżanki z greckim wzorem dookoła brzegów; głębokie kieliszki do wina (jeden stłuczony) – zostało ich cztery; komplet do kawy – prezent od siostrzenicy. Nie byłoby to niczym nadzwyczajnym, gdybym tego kosza nie pakowała w 2013 roku, w czerwcu. Cztery lata było trzeba, żeby powrócić do naczyń ze S-ku.

Cztery lata… Dwa ostatnie bardzo dobre :-)