Sobota, 23:15

Sobota. Nie wiem, kiedy minęła.

Pół dnia przespałam. Lenistwo uszczęśliwia. Po całości :-)

Wczoraj, wieczorkiem wpadła siostrzyczka z mężem. Spóźnione życzenia imieninowe. Posiedzieliśmy trochę. Pośmialiśmy się. Kupiłam dobre ciasto i ugotowałam leczo z cukinii. Fajny wieczór…

A dziś przełaziłam cały dzień. No może nie cały, bo rano „załatwiłam” pranie a później przysnęłam.

Matko, jak ten czas szybko leci…