Niedziela, 17:01. Film „Dowcip”

„Vivian Bearing (Emma Thompson) wykłada historię literatury angielskiej na uniwersytecie. Kobieta specjalizuje się w poezji siedemnastego wieku. Jest tytanem pracy, podziwiają ją zarówno współpracownicy, jak i studenci. Gdy dowiaduje się, że ma raka, postanawia poddać się eksperymentalnej terapii. Czy uda jej się zachować pewność siebie i siłę ducha w obliczu śmiertelnej choroby?
Wyprodukowana przez HBO telewizyjna adaptacja nagrodzonej Pulitzerem sztuki Margaret Edson pod tym samym tytułem.
Film jest efektem współpracy dwóch wybitnych osobowości świata kina – reżysera Mike’a Nicholsa (Kto się boi Virginii Woolf?, Absolwent) i aktorki Emmy Thompson (Powrót do Howards End, Rozważna i romantyczna), która nie tylko wcieliła się w główną bohaterkę, ale była też współautorką scenariusza. Kameralny obraz w poruszający, a zarazem powściągliwy sposób ukazuje dramat kobiety, która poświęciła życie analizowaniu poezji metafizycznej. Kiedy jednak musi skonfrontować się z faktem własnej śmiertelności, jej świetny intelekt zawodzi. Okazuje się, że w sytuacji granicznej największą wartością są bliskość i ciepło drugiego człowieka. Film otrzymał trzy statuetki Emmy (za reżyserię, montaż i w kategorii „najlepszy film telewizyjny”) oraz dwie nominacje do Złotego Globu, w tym za rolę Emmy Thompson. Na MFF w Berlinie uhonorowano go nagrodą specjalną przyznawaną przez ekumeniczne jury. W obrazie wykorzystano muzykę wybitnych XX-wiecznych kompozytorów, m.in. fragmenty III symfonii Henryka Mikołaja Góreckiego. ” – opis z HBO

Piękny film

Wiersz z filmu
„Śmieci porzuć dumę
choć mówią, żeś potężna, straszna, mylą się ludzie.
Co ich zabić usiłujesz w trudzie, wciąż żyją, biedna.
Nie sięgniesz też mnie, sługo losu królów, desperatów.
Mieszkasz w wojnie, jadzie i chorobie.
Niewolnico, na co pycha tobie? Złodziej szybciej uśpi nektar maków.
Nam krótki sen i wieczne zbawienie a śmierć zemrze, przeznaczenie”
Ten sam wiersz w przekładzie Stanisława Barańczaka:
Śmierci, próżno się pysznisz; cóż, że wszędy słynie
Potęga twa i groza; licha w tobie siła,
Skoro ci, których — myślisz -jużeś powaliła,
Nie umrą, biedna Śmierci; mnie też to ominie.
Już sen, który jest twoim obrazem jedynie,
Jakże miły: tym bardziej więc musisz być miła,
Aby ciała spoczynek, ulga duszy była
Przynętą, która ludzi wabi w twe pustynie.
Losu, przypadku, królów, desperatów sługo,
Posłuszna jesteś wojnie, truciźnie, chorobie;
Łatwiej w maku czy w czarach sen znaleźć niż w tobie
I w twych ciosach; więc czemu puszysz się tak długo?
Ze snu krótkiego zbudzi się dusza człowieka
W wieczność, gdzie Śmierci nie ma; Śmierci, śmierć cię czeka.

John Donne

Nie obejrzałam całego filmu. Tylko końcowe 30 min. Fragment, w którym bohaterka umierała w szpitalu. Audra McDonald w roli pielęgniarki wspaniała. W pamięć zapadł sposób podchodzenia do chorej – jej ciepło, uważność, dotyk. Ciekawe, że ciemnoskórzy aktorzy w filmach anglojęzycznych są wspaniali w rolach pielęgniarek, opiekunek do dzieci. Kobiety są właśnie pełne ciepła i miłości dla słabszych.
Rezydent – młody lekarz (Jonathan M. Woodward) jest zagubiony, nieporadny, trzymający się sztywno szpitalnych reguł. Nie wie, czy ma bezosobowo podchodzić do chorej na raka pacjentki, która kiedyś była jego profesorem angielskiego na studiach, czy okazać odrobinę uczuć i dostrzegać w niej człowieka a nie kolejny szpitalny przypadek.
Kiedyś oglądałam ten film, ale go nie pamiętam. Obejrzę jeszcze raz.

O filmie <<<tu>>>