Środa, 20:13

Mimo środy, terapii nie było.

Spałam do 10.20

Wczoraj wysłałam smsa do swojej dentystki a dziś rano, o ósmej, przyszła odpowiedź. Odebrałam go o 10.20 i…

Biała gorączka.

Może mnie przyjąć dziś o godzinie 10:40. O w mordę! 8 km! Na pewno korki na obwodnicy!!! Na pewno korki na światłach, że o wiadukcie nie wspomnę!!! Kurde, dopiero wstałam! Fuck! Jechać, czy nie!

Szybko do łazienki. Ochlapałam twarz zimną wodą… Makijaż?! Jaki makijaż?! Dupę w troki i w samochód! A ja taka nie umalowana  :roll:   Żeby tylko korków nie było… Wskoczyłam w samochód. Wyjazd w miarę dobry. Na wiadukcie bez korków. Rzutem na taśmę o 10:40 byłam na miejscu. Pacjentka przede mną właśnie wychodziła. Uffff, zdążyłam.

Mała u siostry. Miała być do piątku… Wytrzymała do dzisiaj. Niedawno ją przywiozłam.

Wakacje :-D Jak ja je lubię!