Wtorek, 17:03

Wczoraj wizyta u rodzinnego i prośba o skierowanie na ponowną biopsję. Lekarka była oburzona bałaganem panującym w laboratorium. Pobrano cztery wycinki. Zniszczono jeden, a gdzie pozostałe trzy? Tego nie wie nikt. Badanie trzeba powtórzyć. Ona biadoliła nad moim bólem i dodała, że nie zgodziłaby się na ponowne badanie. Więc co mam robić?????
Napisałam wiadomość do znajomego lekarza z pytaniem, czy istnieje inny sposób badania, mniej inwazyjny, żeby stwierdzić, czy to jest rak czy nie. Odpowiedź brzmiała „nie”. Zmiana jest umiejscowiona w takim miejscu, że wyklucza inny sposób badania. Miałam pecha przy badaniu wycinka.

Denerwuję się. Szyja w miejscu pobierania wycinka boli już od kilku dni i nie wiem, czy to jest ból po biopsji, czy ból na tle nerwowym. Co dalej z ewentualnym leczeniem?

Czuję olbrzymią niepewność i zdenerwowanie.

Nasłuchałam się wczoraj od lekarki…

 

6 thoughts on “Wtorek, 17:03

  1. Bałagan panuje wszędzie….dotyka wszystkie strefy życia.., a laborkę chyba najczęsciej :)
    Miałam podobnie :)

    Jeszcze jedno badaniei będzie wiadomo, co dalej….

    Czytam Cię dalej…Możenie zawsze komentuję, ąle jestem na bieżąco…

  2. Czytam od niedawna, ale już widzę, że mamy coś wspólnego. Walczymy z choroba. Rak czy nie rak – nie jest łatwo się z tym pogodzić. Badania, wyrzeczenia, cierpienia, huśtawki nastrojów, brak zrozumienia, czy poczucie opuszczenia, bycia na jakimś sensie gorszym, mniej użytecznym. Znamy to. Ale jesteś silna i dzielna. Tak trzymać. Mamy niejeden powód, by żyć. Życzę Ci dużo siły ducha, potrzebnego wsparcia że strony przyjaciół i rodziny, i oczywiście jak najlepszych rokowań !!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>