Niedziela, 22:28

Mój brat…

W takich momentach można poczuć toksyczność rodziny…

Ponieważ zaczęłam rozmawiać z jego synem, którego on „wyklął”, stałam się „wredna” i fałszywa. Oni mi tyle pomogli a ja ich zdradziłam.

To jest chore.

Już więcej nie zrobi mi samochodu 8-O Jestem dla niego zerem.

A ja wciąż o nim dobrze mówię…

Powinnam być taka jak on i jego żona. Odciąć się od wszystkich i oskarżać ich o najgorsze i broń boże nie rozmawiać. Wieszczyć koniec świata, totalną katastrofę, polityczne spiski i manipulować dziećmi a kiedy one nie dają się manipulować, olać je i oskarżyć o wredność i fałszywość.  Wrrrrr

Wrrrrrrrrrrrr

Jestem na nich zła. Zła. Jednak ludzie się nie zmieniają. Istotą ich życia jest kłótnia, oskarżania, uprzedzenie, nienawiść i chciwość.

Mam tego dość! Dość bycia mediatorem wśród ludzi, którzy się nienawidzą.

4 thoughts on “Niedziela, 22:28

  1. miej dość i nie bądź mediatorem – walcz o siebie,
    Poza tym, ktoś, kto zachowuje sie tak jak Twój brat, jest tak naprawdę bardzo nieszczęśliwy, strach, lęk i brak wysokiej samooceny, powoduje właśnie takie a nie inne relacje z otoczeniem i na otoczenie…

  2. Zgadzam się z Longina. Czasem mediacja to tylko czasu i zdrowia. Obie strony muszą chcieć! Nie miej wyrzutów. Jesteś dobra, dobrze o nim mówisz, czego o nim powiedzieć się nie da. Jemu współczuję. Ta toksyczność nie wzięła się z nikad. Walcz o siebie, swoje życie i zdrowie. Nie pozwol sobą manipulować, nie obciążają poczuciem winy. Wampirów energetycznych trzeba unikać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>