Czwartek 21:13

Minęła środa z terapią

A dziś czwartunio

Odpoczynek

Młody załatwił sobie badania. Ja oczywiści robię za taksówkę. Dla Małej kupione dwa opakowania śtucnych łogni. Znaczy Sylwester tuż, tuż.

Dobrze mi się śpi w nocy…

Przejrzałam niedawno stare zdjęcia i pomyślałam, że dziwna ze mnie babka. Piękna kobieta, która ma tak „nasrane” w głowie, że nie widzi swojej wartości.

Chodzę na te sesje i wciąż jestem wycofana. Wciąż coś dukam, jestem strachliwa, ustępuję… A czego mi brakuje??? Oprócz poczucia własnej wartości i pewności siebie – niczego. Kurde, niejedna baka chciałaby wyglądać jak ja, tak sobie dawać radę. Wtf!!!! A ja taka trusia, taka dupa, za przeproszeniem!!!!  Babo, podnieś łeb do góry i spójrz normalnie na świat…

Jak ja się uchowałam przez te wszystkie lata??? Dlaczego tak pozwalałam sobą pomiatać??? A w gabinecie siedzi cień kobiety a nie ja… Wtf!!!!! Kurde takie szkoły pokończone, sukcesy w pracy, młodzież mnie lubi, dobrze wychowane dzieci, ogarnięty dom, cała Polska zjechana samochodem, a ja taka bezbarwna i tak pozwalam sobą kierować. Jak ja przeżyłam te czterdzieści parę lat??? Ok, powtarzam się, ale patrząc na swoje zdjęcia robione kiedyś i niedawno nie mogłam się powstrzymać od takiej reakcji…

Babo uwierz w siebie!!!! Czas najwyższy!!! Wymieć ze łba wszystkie gówna nałożone przez zasranych gnojków, podnieś ją w końcu w górę i zacznij żyć a nie wegetować. TAK!!!!

Czas najwyższy!!!!