Niedziela, 09:08

Ciągle pada

Wczorajsza podpucha ze słońcem skończyła się ok. 12, albo wcześniej

Poszłam na spacer nad morze

Morze stalowo-szare. Z mgłą nad wodą i strugami deszczu. Postałam nad brzegiem. Nawdychałam się morskiego powietrza i w drodze powrotnej zmokłam jak kura.

Nic nie schnie, bo wilgoć i zimno.

Tkwimy w domu i patrzymy za okno i czarujemy pogodę, że może już za godzinę, za dwie, może jutro, albo we wtorek, albo…

Kurde, wracam do domu…

Na satelicie widać zachmurzoną część Polski, wiry chmur przesłaniają wybrzeże, niewyraźnie to wszystko wygląda,

brrr zimno.

Ot i tak wygląda tegoroczny wyjazd :-(

Spojrzałam na prognozę pogody na onecie

W pierwszą, sierpniową niedzielę, Polska pozostanie pod wpływem wyżów znad Europy Zachodniej. Układy te w całym kraju zapewnią nam piękną, wakacyjną pogodę. Z reguły powinno być prawie bezchmurnie, a umiarkowane zachmurzenie zaznaczy się głównie na Mazurach i Podlasiu. Padać nigdzie nie powinno, a jeżeli już gdzieś pokropi to symbolicznie. Nasz kraj pozostanie w ciepłej, atlantyckiej masie powietrza. Ciśnienie atmosferyczne będzie systematycznie rosło i w Warszawie wczesnym popołudniem wyniesie 1011 hPa. Zachodni i północno-zachodni wiatr zapowiada się słaby i umiarkowany. Biomet na ogół wszędzie obojętny.

Kurwa mać!!! Kto to wymyślił??? Ciepłe, atlantyckie powietrze nad Bałtykiem???? Na zewnątrz jest zimno i deszczowo i nic nie zapowiada, że będzie lepiej!!! Wrrrrrr

***

21:13

Koło 11 wyszło słoneczko

Za zimno na kompanie się w morzu

A więc rowery

Poszłyśmy do pobliskiej wypożyczalni i za 30 zł wypożyczyłyśmy dwa rowery na 24 godziny.

Dwa rowery, które swoją sprawność techniczną miały już mocno za sobą. Kolebiące się koła, bez błotników a na drodze błoto. Zawróciłam do speca od wypożczeń, bo Mała oprócz braku błotnika miała tak mokre siodełko, że przy mocniejszym przyciśnięciu lała się z niego woda.  Młody chłopak, który te rowery wypożyczał był pewny siebie i na moją uwagę, że jest mokre siodełko odpowiedział:- Pada deszcz, więc siodełka muszą być mokre (gdzieś te słowa słyszałam, tylko tam chodziło o palenie zimą, bo wiadomo, zimą musi być zimno)
- Być może 15 zł to niewielki pieniądz, ale chyba można jakoś zabezpieczyć siodełka, żeby klient nie miał mokrego tyłka
W odpowiedzi zobaczyłam głupawy uśmiech wyrostka.
Owszem, wypożyczalnia rowerów jest, ale rowery to chyba jakiś recykling ze złomowiska. Mała dostała drugi rower, ale bez błotnika z przodu. Dobre i to… Zamiast siedzieć kamieniem w domu, lepiej przejechać się do pobliskiego Osetnika i latarni morskiej Stilo.
W zeszłym roku dotarłam do niej linią nadmorską. Szłam chyba 3 godziny w jedną stronę a na latarnię i tak nie weszłam, bo okazało się, że nie mam pieniędzy. W tym roku latarnia została zdobyta.
Jechałyśmy tymi klekotami około 2 godzin w jedną stronę, ale dojechałyśmy.

Taki jest widok z latarni

Widok z góry

Z góry widać tez taflę jeziora i olbrzymie  wędrujące wydmy – ogromne łachy białego piachu, który zasypuje stojące sosny. Na zdjęciach ich nie ma. Jezioro i wydmy są po lewej stronie, na ostatnim zdjęciu. Mała nie zrobiła zdjęcia.

Wracałyśmy przez las a tam motylki

Słoneczny, chociaż zimny i wietrzny dzień.

A te zdjęcia z zeszłego roku